Wstrząs w macicy. Jak się go pozbyć?

Pojęcie "pokoju hotelowego" jest alegorią, która ma pokazać osteopacie i przyszłej matce, że potencjalna energia wstrząsu w obrębie ścian macicy może negatywnie wpływać na płód, a nawet uniemożliwić pomyślny przebieg ciąży. Autor omawia zjawisko energii związanej z szokiem i terapeutyczne sposoby jej usuwania. Pisze też o zagrożeniach związanych z terapią w czasie ciąży.
Article Image

Jako osteopata specjalizujący się w ginekologii i pediatrii, regularnie stykam się z tak delikatnymi kwestiami jak strata ciąży, wykorzystywanie seksualne lub przekraczanie granic fizycznych oraz inne traumatyczne przeżycia, których konsekwencje dla osoby poszkodowanej mogą trwać przez całe życie. Jest wiele kobiet, które straciły nienarodzone dziecko: niemal co siódma ciąża (15%) na wczesnym etapie jest przerywana lub obumiera z przyczyn naturalnych. Jest też smutnym faktem, że dzieci i kobiety często są ofiarami molestowania seksualnego (74%) i przemocy seksualnej (30%), co oczywiście, oprócz wielu innych problemów, może mieć katastrofalny wpływ na wiele kwestii związanych z narządami płciowymi, a także jest poważnym obciążeniem psychicznym1.

Niestety, obserwuję, że zarówno w medycynie akademickiej, jak i terapiach komplementarnych historia kobiecego ciała – jako element integralności osobistej i seksualności – jest zupełnie niedoceniana w odniesieniu do obecnej lub planowanej ciąży. A przecież dotychczasowa historia przyszłej mamy może mieć ogromny wpływ na jej obecną sytuację – jest ważna zarówno dla niej samej, jak i dla planowanego lub nienarodzonego dziecka. Ciało nie zapomina prawie o niczym, co naruszyło jego granice! (Autor używa tu pojęcia "transresilient", będącego neologizmem utworzonym z dwóch słów: "trans" – przez, na wskroś i "resilient" – odporny, wytrzymały; "transresilient" – przekraczający indywidualną granicę stresu fizycznego, emocjonalnego i/lub psychologicznego (przekraczający granicę odporności)).

Wstrząs w macicy - metafora "pokoju hotelowego"

Tłumacząc pacjentkom, na czym polega moja praca, lubię posługiwać się obrazowymi porównaniami, aby jak najbardziej uprzystępnić złożony terapeutycznie temat. W tym kontekście warto przywołać słowa Alberta Einsteina, który zwykł mawiać: "Jeśli nie możesz czegoś wyjaśnić w prosty sposób, nie zrozumiesz tego wystarczająco dobrze". Dlatego lubię porównywać macicę do pokoju hotelowego: "gość hotelowy" (nienarodzone dziecko) powinien czuć się w nim jak najbardziej komfortowo. "Pokojówka" (wszystkie fizjologiczne funkcje układu rozrodczego matki) powinna posprzątać i przygotować pokój, zanim wprowadzi się do niego nowy gość (nienarodzone dziecko).

W idealnym pokoju hotelowym nie ma miejsca na brud i bałagan. Podobnie macica musi być czysta (wolna od miesiączkowania) i wygodna do życia (endometrium jest dobrze ukrwione) (ryc. 1). Teraz wyobraźmy sobie, że w tym pokoju wydarzyło się coś strasznego, na przykład umarł w nim gość – nienarodzone dziecko zostało odrzucone lub zmarło w czasie ciąży. Teraz hotel (matka) ma kilka możliwości posprzątania pokoju, wykorzystując obsługę pokojową (krwawienie miesięczne). Kierownik sieci hotelowej (lekarz) zaleca pozostawienie pokoju pustego przez trzy miesiące, aby "pokojówka" mogła trzykrotnie posprzątać pokój.

Takie zdarzenia jak utrata dziecka czy napaść na tle seksualnym pozostawiają – jak pokazuje doświadczenie – zmagazynowaną energię (potencjalną) szoku, która akumuluje się w obrębie narządu rodnego.

Ale macica nie jest po prostu martwą przestrzenią: jej ściany są żywą materią, która ma właściwości przenoszenia wspomnień i energii doznanego wstrząsu. Ściany "pokoju hotelowego" są intensywnie ukrwione i, jak każda tkanka ciała, mają pewien potencjał pamięciowy. Nie ogranicza się on do jednego obszaru, lecz jest związany z całym hotelem, dotyczy więc ciała kobiety ze wszystkimi jego układami sensorycznymi. Krótko mówiąc: ściany pokoju hotelowego mogą pamiętać, kiedy umarł w nim gość lub kiedy w tym pokoju wydarzyło się coś złego.

Metafora macicy jako „pokoju hotelowego” ze znajdującym się w nim „gościem hotelowym”.

Ryc. 1. Metafora macicy jako "pokoju hotelowego" ze znajdującym się w nim "gościem hotelowym". Jeżeli historia jest nieobciążona, płód żyje i rozwija się w przyjemnym środowisku, zapewniającym mu opiekę i bezpieczeństwo. (© Edward Muntinga)

Problemy z "pokojami hotelowymi" (macicą) – 5 kategorii

Niezależnie od tygodnia ciąży, macica i otaczające ją struktury mają już swoją, często długą historię (ryc. 2). Z mojego doświadczenia wynika, że istnieje 5 kategorii, które mogą zakłócić działanie systemu, a nawet uniemożliwić gościowi hotelowemu zadomowienie się w pokoju. 

  1. Pamięć tkankowa o wstrząsie/ traumie/urazie skumulowana jest w ścianie macicy poza miejscem zagnieżdżenia obecnego zarodka. Być może nienarodzone dziecko umarło w macicy, a pamięć o bólu, stracie i smutku wciąż tkwi w jej ścianie. Nie musi to być groźne dla dziecka, ale można sobie wyobrazić, że ściana pokoju hotelowego wydaje się ciemna, smutna i martwa... W takim przypadku nienarodzone dziecko zwykle stara się być jak najdalej od tego miejsca, odwracając się od niego. Często porusza się w zaskakująco małym stopniu, co może oznaczać sztywność spowodowaną szokiem lub odczuwaniem stresu. 
  2. Pamięć wstrząsu w ścianie macicy jest zakumulowana w miejscu zagnieżdżenia, czyli tam, gdzie znajduje się zarodek lub łożysko. Być może nienarodzone dziecko musiało umrzeć właśnie tam, a wspomnienia bólu, straty i żalu wciąż są obecne w tym miejscu. Taka lokalizacja traumy jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ w zależności od nasilenia doznanego wstrząsu funkcjonowanie błony śluzowej i łożyska macicy może być do tego stopnia upośledzone, że zarodek nie może się odpowiednio zagnieździć lub w kolejnych etapach ciąży nie otrzymuje wystarczającej ilości krwi z łożyska. Jednak w większości przypadków nienarodzone dziecko nie znajduje warunków do życia, ponieważ otoczenie fizjologiczne w miejscu implantacji jest nieodpowiednie, a przepływ krwi jest zbyt mały.
  3. Nienarodzone dziecko samo przeżywa szok. Istnieje wiele czynników, które mogą wprowadzić nienarodzone dziecko w stan szoku – tak się dzieje, gdy jest ono niechciane, matka myśli o aborcji lub podejmuje próbę aborcji, występuje wtórna traumatyzacja spowodowana przemocą fizyczną i/lub emocjonalną wobec matki i wiele innych2.
  4. Szyjka macicy (cervix uteri) jest w stanie szoku lub jest uszkodzona mechanicznie, np. w wyniku zaburzeń strukturalnych aparatu więzadłowego lub przesunięcia bocznego. Takie zaburzenie może doprowadzić do sytuacji, w której kobieta w ogóle nie może zajść w ciążę lub już na wczesnym etapie ciąży pojawiają się problemy i dolegliwości.
  5. Cały organizm matki lub poszczególne narządy doświadczają szoku. Uogólniony szok u przyszłej matki wpływa na jej układ nerwowy, hormonalny i wiele innych układów oraz na poszczególne narządy, które są ważne dla niezakłóconego przebiegu ciąży.

Zarówno "pokój hotelowy" (macica), jak i "gość hotelowy" (nienarodzone dziecko) mogą doświadczyć bardzo wiele, dlatego skupimy się tutaj tylko na dwóch najważniejszych tematach: poronieniach i przemocy seksualnej. W wielu przypadkach poronienia i przemoc seksualna mogą tak bardzo zakłócić "pokój hotelowy", że zajście w ciążę i jej donoszenie staje się niemożliwe. Jest to kluczowa kwestia, którą należy zrozumieć, chcąc posługiwać się prezentowaną w tym artykule metaforą macicy jako "pokoju hotelowego".

Jeżeli wspomnienia wstrząsów, urazów lub traum są obecne, czyli w pokoju hotelowym i wokół niego skumulowana jest energia potencjalna wstrząsu, należy ją najpierw odprowadzić, czyli "uporządkować pokój", zanim zostaną zainicjowane konwencjonalne metody terapii, badania z zakresu medycyny rozrodu oraz zabiegi wymagające dużego (kosztownego) wysiłku. Jest to kwestia ustalenia prawidłowej kolejności terapii, a nie walki o uznanie wyższości jednego podejścia terapeutycznego nad innym!

Grafika przedstawiająca możliwe lokalizacje traumy u kobiety w ciąży

Ryc. 2. Możliwe lokalizacje traumy u kobiety w ciąży. (© Edmund Muntinga) A. Pamięć wstrząsu zakumulowana w ścianie macicy, jednak nie w miejscu zagnieżdżenia zarodka. B. Pamięć wstrząsu zakumulowana w ścianie macicy, w miejscu zagnieżdżenia zarodka. C. Nienarodzone dziecko doświadcza szoku. D. Szyjka macicy jest w stanie traumy. E. Cały organizm matki lub poszczególne narządy doświadczają szoku.

Poronienia – fakty medyczne i komentarz odautorski

W słowie "poronienie" – podobnie jak w wywodzącym się od łacińskiego "abortus" angielskim pojęciu "abortion" lub niemieckim "Abort" – pobrzmiewa strata, opuszczenie, upadek, znalezienie się poza miejscem, w którym powinno się być. Wszystkie te słowa oznaczają przedwczesne zakończenie ciąży przez naturalne lub sztucznie wywołane wydalenie z macicy zarodka lub płodu o masie poniżej 500 gramów.

Poronienia dzielą się na wczesne i późne. Rozgraniczenie to nie ma charakteru jednoznacznego, tzn. jednoznacznie ustalonego i ogólnie akceptowanego. Tym niemniej za cezurę czasową często przyjmuje się 12. tydzień ciąży. Jeśli płód waży więcej niż 500 gramów, mówi się o urodzeniu martwego dziecka. Takiej wagi można się spodziewać od 22. tygodnia ciąży. Poronienia z przyczyn naturalnych nazywane są również samoistnymi, podczas gdy poronienia wywołane sztucznie nazywane są w Polsce aborcją.

Poronienia mogą mieć wiele przyczyn. Ogólnie rzecz biorąc, czynniki wyzwalające poronienie mogą być związane z problemami z rozwojem dziecka w macicy (przyczyny płodowo-łożyskowe), ostrymi lub przewlekłymi chorobami, anomaliami rozwoju fizycznego. Mogą być także powiązane z cierpieniem psychicznym, zachowaniami prowadzącymi do utraty dziecka lub wpływem zewnętrznych czynników fizycznych (przyczyny związane z postępowaniem matki, doświadczone przez nią urazy i inne okoliczności wpływające na dziecko)3. Prawdopodobieństwo poronienia samoistnego zależy m.in. od dwóch czynników. Po pierwsze, wzrasta wraz z wiekiem przyszłej matki. Prawdopodobieństwo poronienia u 40-latki jest dwukrotnie większe niż u 20-latki.

Z medycznego punktu widzenia wskazane jest, aby przez co najmniej 3 miesiące zregenerować się po poronieniu przed kolejną ciążą, ponieważ błona śluzowa macicy potrzebuje trochę czasu, aby odzyskać swój fizjologiczny stan. W rzadkich przypadkach u kobiet dochodzi do powtarzających się poronień, np. trzech lub więcej z rzędu. Co najmniej 60–70% wszystkich kobiet, u których doszło do trzech poronień z rzędu, może szczęśliwie donosić kolejną ciążę. Najczęściej nawracające poronienia to kwestia przypadku lub po prostu pecha – przynajmniej w taki sposób podchodzi do tego zagadnienia medycyna akademicka.

Często odczekanie trzech miesięcy, czyli wystąpienie trzech miesiączek (porównywanych przeze mnie do obsługi w pokoju hotelowym), niestety nie wystarcza do optymalnego przygotowania "pokoju hotelowego" na nowego "gościa" (zarodek). Wspomniany proces odnowy dotyczy bowiem endometrium, które rzeczywiście zostanie całkowicie lub częściowo wymienione, jednak położony głębiej mięsień macicy (myometrium) i perimetrium nie zdążą się zregenerować. Doświadczenie pokazuje, że traumatyczne zdarzenia, takie jak utrata nienarodzonego dziecka, pozostawiają po sobie skumulowaną energię potencjalną. Taka zmagazynowana (potencjalna) energia wstrząsowa (ryc. 3) jest w zasadzie odporna na upływ czasu i nie odpowiada na konwencjonalne metody terapii, które nie biorą pod uwagę zjawiska akumulacji energii potencjalnej.

W związku z tym chciałbym dobitnie podkreślić: niemal każde poronienie, bez względu na to, jak wczesne, późne czy nawet niewykryte, jest dla macicy czynnikiem wstrząsowym. Ponadto jeśli zostanie rozpoznane i dostrzeżone przez kobietę, odciska trwałe piętno na jej układzie reagowania na stres. Powiedzenie "czas leczy rany" w tym przypadku jest niestety nieprawdziwe. Można nawet powiedzieć, że także po zakończonej szczęśliwie kolejnej ciąży, która powinna działać jak reset, w układach matki wciąż jeszcze można odczuć wcześniejsze poronienie.

Metafora macicy jako „pokoju hotelowego” z „gościem hotelowym”. Stan stresu

Ryc. 3. Metafora macicy jako "pokoju hotelowego" z "gościem hotelowym". Stan stresu: poprzedni gość zmarł w jednym z obszarów tego pokoju. (© Edward Muntinga)

Wykorzystywanie seksualne – liczby i komentarz odautorski

Trzy czwarte wszystkich kobiet doświadczyło takich przypadków, które można nazwać próbami molestowania seksualnego (74,2%). Prawie jedna trzecia wszystkich kobiet doświadczyła przemocy seksualnej (29,5%). Ze wszystkich ofiar przemocy seksualnej co czwarta kobieta doświadczyła gwałtu, co trzecia kobieta – próby gwałtu, a co druga była zmuszana do aktów seksualnych. Spośród wszystkich dotkniętych przemocą kobiet 90,3% doświadczyło molestowania seksualnego wyłącznie ze strony mężczyzn, a kolejne 8,6% –głównie ze strony mężczyzn. Oznacza to, że łącznie 98,9% wszystkich przypadków molestowania seksualnego dokonują mężczyźni.

Pozbawione jakiegokolwiek szacunku, gwałtowne naruszenie integralności kobiety może pozostawić po sobie wiele śladów nie tylko na poziomie psychologiczno-emocjonalnym, ale także w samych tkankach ciała. Widoczne i niewidoczne obrażenia, zwłaszcza związane z penetracją i innymi formami przemocy fizycznej, zwykle się goją, ale rzeczywista traumatyzacja tkanek jest rzadko przepracowywana w wystarczającym stopniu i pozostaje w nich w postaci zmagazynowanej energii potencjalnej. Ten magazyn energii zawiera wiele informacji, takich jak kierunek i wielkość siły, a także odczuwane wówczas emocje: przytłoczenie, wstyd, ból, strach, paniczne zesztywnienie, lęk, przerażenie i wiele innych. Po tak drastycznym wydarzeniu psychika kobiety może się przystosować poprzez tzw. strategie radzenia sobie, racjonalizację, wyparcie itp.

Kobieta potrafi na poziomie psychiki przetworzyć doświadczenia, dokonując ich "opłaszczenia", "omurowania", a nawet stłumienia – często dla ochrony samej siebie. Ale psychika i ciało nie są na tym samym poziomie. Oznacza to, że chociaż kobieta mogła przepracować traumatyczne doświadczenie, prawie w każdym przypadku pamięć tkankowa w naruszonym obszarze jest nadal obecna, nawet po latach, a kobieta często cierpi z powodu rozproszonych po ciele objawów fizycznych i emocjonalnych, którym rzadko poświęca się uwagę na poziomie terapeutycznym. Stare urazy pozostawiają po sobie szok, który objawia się "zamarciem" (zmrożeniem) i zastygnięciem (bezruchem) w wielu bezpośrednio i pośrednio dotkniętych/okaleczonych obszarach i układach ciała.

Energia wstrząsu z osteopatycznego punktu widzenia

Szczegółowe opisanie tematu energii związanej ze wstrząsem/ traumą wykraczałoby poza zakres niniejszego artykułu. Z tego powodu skupiłem się jedynie na skrótowym opisie najważniejszych punktów. Energia wstrząsu jest fizyczną, rzeczywistą energią, którą można poczuć i której można doświadczyć. Z mojego doświadczenia wynika, że szok tkankowy jest formą fiksacji energii, manifestującej się na poziomie płynowym.

Traumatyczne doświadczenie i związany z nim szok prowadzi do stagnacji płynu.

Energia szoku jest "hamulcem przepływu krwi", czyli w konsekwencji spowalnia lub uniemożliwia normalne funkcje fizjologiczne. Ponieważ skutki zadziałania energii szoku są zwykle odporne na upływ czasu, zaburzona tkanka może stać się "usztywniona", "oniemiała" i "obojętna". Jej stan płynności zmienia się. Staje się niczym żel, w którym – w macierzy tkankowej – tworzy się pewnego rodzaju "odcisk", niczym po przyłożeniu pieczęci. Tkanki ludzkiego ciała mają właściwości częściowo elastyczne, a częściowo plastyczne. Uderzenie mechaniczne, które nie jest zbyt silne, może być amortyzowane przez elementy elastyczne. Silne uderzenia przekraczają zdolności amortyzacyjne. Następuje odkształcenie plastyczne, tworzy się tzw. "odcisk" w tkance. Jest on efektem działania energii kinetycznej, która ulega transformacji w energię potencjalną, prowadząc do "deformacji".

Wspomniana energia potencjalna (energia wstrząsu-szoku) jest akumulowana w tkance i przechowywana w niej na stałe, tak jakby była "skrystalizowana" lub "zamrożona"4. Jak wiadomo, woda zawsze płynie wzdłuż najmniejszego oporu. Woda też zawsze płynie zgodnie z działaniem siły ciężkości, czyli nigdy nie zawraca samoistnie ku górze. Wstrząs charakteryzuje się tymi samymi właściwościami, gdy zostanie uwolniony (ryc. 4). Taka sytuacja może mieć miejsce tylko wtedy, gdy zostanie odnaleziona droga ujścia o niższym oporze, dzięki czemu energia może zostać odprowadzona, czy też – wracając do metafory wody – może swobodnie odpłynąć. Odnalezienie tej drogi nazywam procesem odprowadzenia energii.

Energia wstrząsu po uwolnieniu płynie niczym woda

Ryc. 4. Energia wstrząsu po uwolnieniu płynie niczym woda. (© Mark Basarab, www.markbasarab.com, za uprzejmą zgodą autora)

W jaki sposób odprowadzić energię traumy?

Ponieważ odprowadzenie energii szoku wymaga odnalezienia i wskazania jej drogi o niższym oporze, w terapii istnieją dwie opcje:

  • Wariant A: energia traumy musi zostać rozproszona w ciele pacjenta.
  • Wariant B: energia traumy musi zostać odprowadzona przez osteopatę.

Wariant A działa za pomocą siły wyobraźni: energia szoku (którą odczuwa osteopata, co oznacza, że jej część już przez niego przepływa) jest aktywnie kierowana przez kręgosłup pacjenta w dół, przez kość guziczną, i odprowadzana do "matki–ziemi". Osobiście uważam, że ta metoda jest najdelikatniejsza dla samego osteopaty. Oznacza bowiem, że jest on konfrontowany z energią szoku w jak najmniejszym stopniu.

Wariant B jest nieco bardziej bolesną i ryzykowną możliwością, ale przy tym bardziej ekscytującą. Osteopata nie musi być źródłem idealnie niskiego oporu, aby odprowadzić energię wstrząsu. Nie musi być doskonale przepuszczalny, przezroczysty. Wystarczy jedynie, aby sam stwarzał niższy opór niż tkanki, które zakumulowały traumatyzującą energię, aby umożliwić jej odpłynięcie. Energia szoku przepływa bezpośrednio przez osteopatę. Wiąże się to z dwojakiego rodzaju doświadczeniem. Z jednej strony, może on bardzo bezpośrednio doświadczyć tego, jakie odczucia wywołuje energia traumy, a nawet może osobiście percypować związaną z nią pamięć tkankową. To bardzo osobiste i intensywne przeżycie umożliwia osteopacie odbiór siły i jakości energii szoku bezpośrednio w jego wnętrzu. Te odczuwane przez osteopatę, często bolesne wspomnienia tkankowe zawsze pokrywają się z przeszłością pacjenta.

Osobiście korzystam z wariantu B. Gęstość systemu mojego ciała – po głębokim doświadczeniu, jakie przeżyłem przed wieloma laty – zmniejszyła się tak istotnie, że uzyskana przenikliwość, a wraz z nią ogólny opór przepływu, znacznie się zmniejszył. Z biegiem czasu przyzwyczaiłem się do dzielenia się moimi subiektywnymi doświadczeniami dotyczącymi wstrząsu tkankowego i doświadczanej energii szoku. Przechodzę przez ten proces z pacjentkami w czasie rzeczywistym. Korzyści terapeutyczne są ogromne, pacjentka czuje bowiem, że osteopata może rzeczywiście odczytać i poczuć bardzo osobistą sytuację, w której doszło do traumy! Ta wewnętrzna wiedza o pacjentce i proces eliminacji energii wstrząsu przez osteopatę wzmacniają się nawzajem w trudny do opisania sposób. Cóż może lepiej otwierać ludzi i być źródłem piękniejszego doświadczenia niż wzajemne wewnętrzne zrozumienie?

Należy jednak pamiętać, że odczucia postrzegane jako "empatyczne" mają znaczenie terapeutyczne tylko wtedy, gdy jako takie są odczuwane przez pacjentkę, gdy pochodzą od niej! Jest niezwykle ważne, aby osteopata niedoświadczony w tego rodzaju terapii ciągle zadawał sobie pytania, od kogo pochodzi dane odczucie. Przy odrobinie praktyki ten "proces sprawdzania autentyczności" ulega zautomatyzowaniu, przebiega szybko i niezawodnie. Intuicja jest jak mięsień – należy ją ćwiczyć.

Wady wariantu B mają charakter dwuaspektowy. Pierwszym jest zjawisko rezonansu, drugim natomiast – przetwarzanie reakcji na stres przez układy samego terapeuty. Ponieważ energia szoku pacjenta przepływa przez osteopatę, może się zdarzyć, że określony rodzaj tej energii wejdzie w rezonans z traumatycznym wydarzeniem, którego kiedyś doznał sam osteopata. Wówczas ciało osteopaty doświadcza zjawiska déjà vu. Temat jego własnego szoku zostaje obudzony i zaczyna "szaleć", zwłaszcza jeśli terapeuta sam nie przepracował go uprzednio dostatecznie dobrze. Zjawisko to może być dużym wyzwaniem dla osteopaty.

Istnieją sposoby i techniki, które pomagają osteopacie skutecznie i bez niebezpiecznych skutków ubocznych odprowadzić energię wstrząsu.

Ponadto należy pamiętać, że energia szoku przepływająca przez osteopatę aktywuje jego własny układ reakcji na stres. W skrajnych przypadkach układ ten doświadcza w czasie rzeczywistym ostrej reakcji na wstrząs, która jest identyczna z tą, którą przejawiał pacjent, doznając wstrząsu. Nieuchronnie uświadamia nam to, jak odporny musi być osteopata podejmujący taki rodzaj pracy – zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym oraz psychicznym. Można się ich nauczyć na przykład na warsztatach podyplomowych poświęconych tej tematyce. Ponadto, aby móc efektywnie pracować, potrzebna jest specjalistyczna wiedza na temat zjawiska energii związanej z doznanym szokiem4.

Terapia: sprzątanie "pokoju hotelowego" przed przybyciem gościa

Koncepcja pokoju hotelowego wymaga, aby macica, także jej ściany, była wolna od negatywnych wspomnień tkankowych. Oznacza to, że błona śluzowa (endometrium) i warstwa mięśniowa (myometrium) zostają uwolnione od traumatyzującej energii, dzięki czemu odtworzony zostaje niezakłócony dopływ krwi. Ponadto ściany macicy i związane z nią układy (stabilizujące więzadła, naczynia krwionośne i struktury nerwowe) powinny być wolne od wszelkich obciążeń. Jest to konieczne, aby mogły bez przeszkód dostosowywać się do zmian zachodzących w ciąży. Poza wieloma przyczynami chorobowymi spotykam się w mojej praktyce z trzema podstawowymi sytuacjami, które utrudniają lub uniemożliwiają zajście w ciążę. Oczywiście istnieje nieskończona ilość wariantów, a każdy przypadek jest indywidualny, tym niemniej trzy z nich zdają się odzwierciedlać główne aspekty problemów.

3 sytuacje uniemożliwające lub utrudniające zajście w ciąże:

  1. Kobieta nie może zajść w ciążę, ponieważ macica nie przyjmuje nasienia albo zarodek nie może zagnieździć się w błonie śluzowej macicy.
  2. Kobieta nie może utrzymać ciąży w ciągu jej pierwszych kilku tygodni. Sytuacja taka może być związana z nieprawidłowym funkcjonowaniem układów odżywczych, np. pojawiają się problemy z przechodzeniem przez łożysko składników odżywczych dla rozwijającego się dziecka.
  3. Matka może utrzymać dziecko, jednak jest to okupione trudnościami i silnym dyskomfortem, którego doświadcza sama kobieta i/lub jej dziecko.

W przypadku 1 ważne jest, aby całościowo i gruntownie "oczyścić" obszar, konieczny do przyjęcia i rozwoju życia. Szczególnie istotnymi strukturami są:

  • miednica (struktury kostne, więzadła i dno miednicy)
  • narządy miednicy (zwłaszcza macica z jej ścianami i szyjką macicy)
  • dolny odcinek piersiowy i lędźwiowy kręgosłupa (zwłaszcza Th11–L2 i L3) 
  • ośrodkowy układ nerwowy (rdzeń kręgowy i mózg) 
  • układ hormonalny (przysadka mózgowa itd.).

Generalnie niezbędna jest praca z każdym miejscem, które doznało szoku (narządy, centralny układ nerwowy itd.).

W przypadku B, podobnie jak w przypadku A, konieczne jest kompleksowe podejście. Szczególnej uwagi wymagają: 

  • sama macica ("ściany pokoju hotelowego") 
  • układ hormonalny, zwłaszcza zmiany hormonalne zachodzące przy przejściu ze stadium odżywiania zarodka za pośrednictwem pęcherzyka żółtkowego do odżywiania przez łożysko; szczególnie krytyczny pod tym względem jest okres między 8. a 12. tygodniem ciąży).

W przypadku C sytuacja jest "dostatecznie dobra", jednak warunki dla nienarodzonego dziecka mogą być bardzo stresujące, traumatyczne, a nawet szokujące. W tym przypadku dziecko zwykle wycofuje się ("zastyga"), umiejscawia się w "rogu pokoju hotelowego" (przeważnie z dala od miejsca zaburzeń) i zachowuje się bardzo cicho. To unieruchomienie nie jest dobre ani dla matki, ani dla dziecka. U matki mogą pojawić się niepokojące objawy, takie jak ból kości łonowej, bóle w pachwinie, przedwczesne skurcze itp. Z kolei dziecko może cierpieć z powodu kompresji wewnątrzmacicznej. Może ona mieć wiele konsekwencji dla dalszego rozwoju psychicznego, emocjonalnego i fizycznego. Nadmierna kompresja może także utrudniać poród5.

Terapia w tym przypadku wiąże się ze sporym ryzykiem, ponieważ odprowadzenie energii wstrząsu z okolicy macicy może prowadzić do niepożądanego krwawienia. W tym przypadku kluczowe jest, aby w przejrzysty sposób omówić z matką korzyści i zagrożenia wynikające z próby eliminacji szoku. Chociaż przeważa liczba argumentów za odprowadzeniem energii szoku, nie należy lekceważyć powagi zagrożeń. Może dojść do przerwania ciąży, gdy kumulacja energii szoku znajduje się bezpośrednio w obszarze zaopatrzenia odżywczego nienarodzonego dziecka. Należy jednak pamiętać, że delikatny, świadomy terapeuta, który nie pracuje inwazyjnie, lecz "podąża za tkanką", z szacunkiem kieruje się wewnętrznymi pływami tkankowymi, z reguły nie wyrządzi szkody. W razie wątpliwości osteopata powinien unikać tematu szoku, a w najgorszym przypadku – zająć się nim dopiero po urodzeniu się dziecka. Niestety, istnieje wtedy duże prawdopodobieństwo, że noworodek będzie nosił głęboko zakorzeniony wzorzec traumy, a terapia będzie trudniejsza2.

Argumenty za i przeciw odprowadzaniu energii szoku we wczesnej ciąży

  • Argumenty za:
    • Usunięcie czynników zaburzeń i dyskomfortu. Dziecko może swobodnie rozwijać się w macicy
    • Układ reakcji na stres płodu może ulec uspokojeniu
    • Nienarodzone dziecko będzie mogło zajmować całe dostępne miejsce
    • Więź pomiędzy matką i dzieckiem wzmacnia się
    • Prenatalne wzorce obciążeń ulegają zminimalizowaniu, dzięki czemu poród odbierany jest jako mniej zagrażający (o około 400%)
  • Argumenty przeciw:
    • Istnieje ryzyko wystąpienia krwawienia (fatalne, jeżeli dotyczyć ono będzie obszaru zagnieżdżenia lub łożyska)
    • Nienarodzone dziecko zostanie skonfrontowane z energią szoku
    • Osteopata może zostać obwiniony o przyczynienie się do utraty ciąży

Wstrząs w macicy - wnioski

Niedoświadczeni terapeuci często twierdzą, że ciążę w pierwszym trymestrze należy "zostawić w spokoju". Uważa się bowiem, że pierwszy trymestr jest najdelikatniejszy – zachodzą wtedy liczne skomplikowane procesy. Czasami wskaźnik podziału komórkowego wynosi do 4000 razy na sekundę! Moim zdaniem postawa "trzymania się z daleka" wynika bardziej ze strachu terapeuty, który nie chce być posądzony o przyczynienie się do poronienia.

„Pierwszą myślą odnoszącego sukcesy osteopaty jest doskonałość. Musi pamiętać o doskonałości formy i funkcji organizmu kobiety i cały czas utrzymywać obecność tego obrazu w pamięci. W przeciwnym razie nie będzie skutecznie leczył problemów ginekologicznych”. A.T. Still, 19026

Z drugiej strony należy zauważyć, że delikatna, pełna szacunku i precyzyjna osteopatia może być niezbędnym warunkiem przeżycia nienarodzonego dziecka, niezbędnym warunkiem utrzymania ciąży. Jeśli osteopata nie wykonuje twardych, siłowych technik, nieszanujących tkanek pacjentki i dziecka (szczególnie w obszarze miednicy i kręgosłupa lędźwiowego), ryzyko dla matki, narządów (szyjki macicy, łożyska) i nienarodzonego dziecka jest bardzo niskie. Na przykład umiejętność wykonania manipulacji krótkodźwigniowej u matki w pierwszym trymestrze ciąży może być niezwykle ważna, aby zoptymalizować przepływ krwi we wszystkich istotnych narządach. Macica jest silnie połączona z segmentami kręgowymi S2-S5 (układ przywspółczulny) i Th10-L2 i L3 (układ współczulny, ośrodki naczynioruchowe).

Osteopata powinien podchodzić do kobiety w ciąży z empatią i wewnętrznym spokojem. Ważny jest odpowiedni sposób badania palpacyjnego i okazywany szacunek. Nie należy zapominać, że przeprowadzana terapia może mieć wpływ na dwie osoby! Pozytywne, życzliwe słowa, kierowane do matki i dziecka, oraz empatia są dobrą podstawą do budowania zaufania. Z kobietą w ciąży rozmawiam bardzo otwarcie, wspominam także o wszystkich możliwych zagrożeniach związanych z prowadzoną przeze mnie terapią, którą kobieta może w każdej chwili przerwać. Informuję również o możliwych reakcjach na leczenie (drobne krwawienia, skurcze, objawy wegetatywne itp.). Zawsze zapewniam możliwość bezpośredniego kontaktu ze mną, aby mogła w każdej chwili zwrócić się do mnie, jeżeli cokolwiek wzbudzi jej obawy.

Bibliografia
  • Notruf & Beratung für vergewaltigte Frauen und Mädchen Wien (Hrsg), Daten und Fakten zu sexueller Gewalt gegen Frauen, Stand September 2019, http://www.frauenberatung.at/images/ZAHLEN_und_FAKTEN-SexuelleGewalt_09-2019.pdf
  • Muntinga E., Das verletzbare Ungeborene, https://muntinga-training.ch/wp-content/uploads/Prä_und_perinatale-Traumatisierung_Muntinga2016.pdf
  • Pschyrembel Online, Stichwort „Abort”, https://www.pschyrembel.de/abort/K01G5/doc/
  • Muntinga E., Die wahre Natur von Schock, ein osteopathischer Ansatz, Ebmatingen: Bonesetter Verlag, 2019
  • Muntinga Edward (2016), Die Sprache der Vergangenheit wie Schatten vergangener Traumata die Gegenwart Beeinflussen, Ebmatingen: Bonesetter Verlag, 2016
  • Still A.T., The Philosophy and Mechanical Principles of Osteopathy, Kansas City: Hudson-Kimberly Publishing Co., 1902, p. 200
AUTOR
Udostępnij
UK Logo